Naleśniki dla leniwych




Prosty przepis na naleśniki z trzech, głównych składników. Nie wychodzą może idealnie miękkie, cienkie czy sprężyste, ale za to są proste, szybkie i udały mi się za każdym razem, jakiej mąki bym nie zastosowała.

Proporcje na jedną porcję (jakieś trzy duże naleśniki):
  • 50 g mąki (ja testowałam owsianą, żytnią 2000, orkiszową 1850, z każdej z nich wychodziły inne, ale zawsze smaczne. Żytnia nadaje się bardziej na naleśniki wytrawne, z orkiszowej smakują praktycznie tak, jak ze zwykłej pszennej)
  • 100 ml mleka (nadaje się zarówno krowie, jak i roślinne)
  • 1 jajko
  • szczypta soli, łyżeczka słodzika (ksylitol, erytrytol, stewia) jeśli mają być na słodko
  • trochę tłuszczu do smażenia
Składniki (oprócz tłuszczu) łączymy ze sobą na gładką, lejącą się masę. Na mocno rozgrzaną patelnię wylewamy porcję ciasta i rozprowadzamy je po patelni tak, by została cienka warstwa. Gdy zaczną odchodzić brzegi naleśnika od powierzchni patelni, przewracamy placek na drugą stronę i smażymy do zarumienienia.
Ja tym razem jadłam z prażonymi jabłkami (z masłem i cynamonem, jak u babci) oraz serkiem naturalnym Bieluch i dżemem z pigwy. Do środka dorzucić można oczywiście wszystko co tylko chcecie, zarówno na słodko jak i wytrawno.

Macro dla jednej porcji (bez dodatków i tłuszczu):
287 kcal
białka - 16
tłuszcze - 8.5
węglowodany - 33

Komentarze